Toporowski Bolesław „Orlicz”

Toporowski Bolesław „Orlicz”

Bolesław Toporowski urodził się 14 czerwca 1920 roku w Kępie w wielodzietnej rodzinie małorolnego chłopa Józefa i Antoniny z domu Kwiatkowskiej. Do ukończenia 4 klasy szkoły powszechnej mieszkał w rodzinnym gospodarstwie. Następnie, z powodu ciężkiej sytuacji finansowej, rozpoczął dorywczą pracę u bogatszych gospodarzy. Pracował m.in. w majątku Kochanowskich w Łopienniku czy też w Russanowskich w Kłodnicy Dolnej.

Zaciągnąłem się również do Przysposobienia Wojskowego czyli P.W. Przez dwa lata szkolenia robił [nam] Dziewulski Jan na miejscu, po tym wyjechaliśmy na dwutygodniowy obóz do Wólki Profeckiej. Było to chyba w 1938 roku. Po zakończeniu [kursu] zostałem odznaczony odznaką za dobre strzelania. Potem prowadziłem z matką i młodszą siostrą gospodarstwo, gdyż w 1939 roku ojciec umarł (zabity przez drzewo), a starszy brat poszedł do wojska. Narabiałem u bogatszych i odrabiałem za konia, bo swojego nie było w domu do 1940 roku. Nie stać nas było na niego[1].

Po zajęciu Polski przez Niemcy, Bolesław Toporowski nadal pracował na rodzinnym gospodarstwie. Jednakże z powodów finansowych oraz zagrożenia wywózką na roboty przymusowe od 1940 roku mieszkał u swojego stryja w Zakrzówku, gdzie podejmował się dorywczych prac. W maju 1941 roku siłą wcielono go do pracy dla niemieckiego wojska. Jako furman został wywieziony na teren obecnego powiatu siedleckiego (w okolice Kiszelan-Łazowa-Sterdynia), gdzie brał udział w przygotowaniach do operacji Barbarossa, czyli ataku III Rzeszy na ZSRR.

„Orlicz” zdjęcie powojenne | Źródło: Zbiory prywatne Pawła Toporowskiego

Po wielu latach tak wspominał ten okres: byłem z trzema kolegami gdzieś w jakimś lesie. Było tam sporo wojska i pomiędzy nimi nas trzymali. W dzień spaliśmy, a w nocy dowoziliśmy skrzynie blaszane pod Bug przez cały tydzień. Z ostatnim kursem widziałem już jak wojsko nosiło na ramionach pontony. Podczas ostatniego kursu, w sobotę w nocy [już] po północy zatrzymał mnie Niemiec, który był ze mną. Kazał mi konia przywiązać do słupa i oświadczył, że „draj hufcem będzie hu na rós”[2]. Wtedy zrozumiałem, że będzie wojna. To było chyba 22 czerwca 1941 roku. Przypomniałem sobie [też], że w dzień oficer niemiecki w lesie miał przemowę do żołnierzy i nakręcali zegarki. Ja miałem [wówczas] ubranie niemieckie tylko zerwane były pagony. [Po usłyszeniu tych słów] wyleciałem za stodołę [i] myślałem żeby uciec, ale Niemców było bardzo dużo. Tak, że o ucieczce nie było mowy. Kiedy nadeszła umówiona godzina od razu wszystko zaczęło się trząść. Niedługo [później] samoloty niemieckie poleciały za Bug i my ruszyliśmy za nimi[3].

Po rozpoczęciu kampanii, Toporowski wraz ze swoją furmanką przez kilka dni podążał za niemieckimi wojskami. Po dojechaniu w okolice miejscowości Wojtki na Podlasiu wykorzystał zamieszanie i zdezerterował. Po ciężkich przeprawach przez rzeki Narew i Bug oraz wielokilometrowych marszach, po kilku tygodniach powrócił wyczerpany do rodzinnego domu.

W rodzinnej Kępie nawiązał pierwsze kontakty konspiracyjne. Jesienią 1941 roku Toporowski z pomocą Andrzeja Gorajka „Wilka” z Majdanu Radlińskiego założył pierwszą konspiracyjną piątkę, przekształconą później na miejscową placówkę Armii Krajowej. Umówiłem sobie czterech kolegów Poleszaka Feliksa, Burego Jana, Pietrasa Ludwika i Stefana Kwiatkowskiego – ten po przysiędze został komendantem placówki, jako po wojsku. [Przyjął] pseudonim „Tarzan”. Poleszak otrzymał pseudonim „Śmiały”, Bury to „Burza”, Pietras zaś był „Zniczem”. Ja [jako] „Orlicz” zostałem po przysiędze Komendantem Żandarmerii. Pomału zaczęliśmy werbować więcej [ludzi][4]wspominał po latach.

Z powodu zaradności „Orlicza” placówka AK w Kępie bardzo szybko się powiększała oraz pozyskiwała broń z różnego rodzaju źródeł. Toporowski nawiązywał coraz szersze znajomości konspiracyjne. Z powodu swojej działalności coraz rzadziej bywał w domu. Ukrywał się w Zakrzówku, w Niedrzwicy oraz w Borowie, gdzie poznał się z braćmi Janeczko – Piotrem oraz Władysławem. Obaj (Piotr jako „Posłuszny”, Władysław jako „Dymek”) należeli do placówki AK pod dowództwem Stanisława Wnuka „Opala”. W 1943 roku większość jej konspiratorów została wydzielona do lotnego oddziału partyzanckiego w ramach lubelskich struktur Kedywu. Najpierw dowodził nim Marian Ciżmiński „Wydra”, a później osobiście „Opal”. Na początku 1944 roku oddział podporządkowano, jako jeden z plutonów (patroli), pod Lotny Oddział Partyzancki dowodzony przez Hieronima Dekutowskiego „Zaporę”. W tym czasie dowództwo nad oddziałem przejął Mieczysław Szymanowski „Wampir”[5].

Właśnie z powodów osobistych znajomości Bolesław Toporowski „Orlicz” kilkukrotnie wziął udział w akcjach prowadzonych przez oddziały „Zaporczyków”. Na podstawie zapisów w życiorysie oraz wspomnieniach świadków można próbować odtworzyć jego partyzancki szlak. Jesienią 1943 roku wziął udział w wysadzeniu kolejki wąskotorowej pod Niezabitowem. Akcją, której celem było zniszczenie pociągu, jak i pozyskanie przewożonego towaru, dowodził Mieczysław Lorentz „Szmerling”. W styczniu 1944 roku „Orlicz” z oddziałami „Zapory” podjął się próby rozbicia pociągu pomiędzy Leśniczówką a Wilkołazem. Niestety pomimo kilkugodzinnych oczekiwań pociąg nie nadjechał. „Orlicz” w ramach wsparcia z lokalnych placówek AK uczestniczył w najbardziej udanej operacji bojowej przeprowadzonej przez Oddział Partyzancki „Zapory”, czyli w zasadzce na niemiecką kolumnę samochodów pod Krężnicą Okrągłą[6].

>>> Czytaj także: Zasadzka na niemiecką kolumnę w Lesie Krężnickim <<<

24 maja 1944 roku patrole Stanisława Piecyka „Babinicza”, Aleksandra Sochalskiego „Ducha”, Januarego Ruscha „Kordiana” oraz Stanisława Rolli „Maksa”, Mieczysława Szymanowskiego „Wampira” i Stanisława Jasińskiego „Żbika” pod osobistym dowództwem „Zapory” zajęły stanowiska w lesie koło wsi, przy drodze pomiędzy Bełżycami a Opolem Lubelskim. Zanim pojawił się oczekiwany konwój, zagarnięto samochód osobowy, w którym pod niewielka eskortą Niemcy przewozili ponad milion złotych emisji okupacyjnej. Po kilku godzinach w zasadzkę wjechało piętnaście samochodów ciężarowych z 1. kompanii 629. pułku do zadań specjalnych. Kolumna była ubezpieczana przez pododdział batalionu ochrony z Lublina. Walka trwała ponad dwie godziny. Według źródeł zginęło 18 żołnierzy Wehrmachtu i 5 funkcjonariuszy służb policyjnych, a 11 ujętych rozstrzelano. Zginęło również czterech partyzantów: Marian Figlus „Mewa”, Stanisław Pietras „Gwizd”, Jan Smutek „Swen” oraz Edward Szebesta „Czarny”[7].

Bolesław Toporowki (trzeci od prawej) wśród znajomych z Kępy | Źródło: Zbiory prywatne Mariusza Toporowskiego

Po akcji tej „Orlicz” powrócił do rodzinnej Kępy, gdzie została przeorganizowana struktura lokalnych placówek. Zbliżał się termin rozpoczęcia akcji „Burza”. W ramach gminy utworzono pluton o charakterze garnizonowym pod dowództwem Władysława Kluczyńskiego „Hugo”.

21 lipca [1944 roku] porucznik „Hugo” zwerbował nas dwunastu i pojechaliśmy rozbić jakiś samochód w Wilkołazie. Niemcy się już cofali. Najechaliśmy w Ostrowie na patrol niemiecki. Ja jechałem rowerem na przedzie, a reszta z tyłu na wozie. Kiedy Niemcy wyskoczyli i krzyknęli „Halt!” to ja od razu z roweru przez płot do ogródka i do tyłu. Jak dobiegłem bliżej wozu, którym jechał „Hugo” i reszta krzyknąłem, że Niemcy i sam za drzewo [się schowałem]. Zacząłem strzelać w stronę Niemców. Niedługo [po tym] zapalili motocykl i odjechali, jeden [z nich] został ranny, [a] było ich tylko trzech. Jak się obejrzałem do tyłu to konie były w zbożu a kochany „Hugo” i reszta zostawili konie i uciekli nie wiadomo gdzie. Zdążyłem zabrać rower na wóz i jeszcze dopędziłem ich na Zalesiu. Wstyd nawet o tym pisać[8].

Ostatnią potyczką „Orlicza” z Niemcami był walka pod Kępą z dnia 22 lipca 1944 roku. W jej wyniku miejscowi konspiratorzy rozbili niemiecki oddział zabijając tym samym 14 żołnierzy wroga, zaś 11 wzięto do niewoli. W czasie walki „Orlicz” został ranny granatem w rękę oraz oko[9].

Po wkroczeniu sowietów i wyleczeniu ran Bolesław Toporowski 4 listopada 1944 roku ożenił się z Eufrozyną z domu Wlaźlak[10]. Zamieszkał w Łopienniku, gdzie prowadził własne gospodarstwo rolne. Po wkroczeniu sowietów Toporowski ograniczył swoją działalność konspiracyjną. Unikał życia partyzanckiego skupiając się na rodzinie, chociaż stale współpracował z leśnymi. W czasie późniejszych przesłuchań próbowano wydobyć informacje o jego udziale w rozbiciu kilku posterunków MO, m.in. w Zakrzówku czy Kaźmierowie oraz rozbrojeniu żołnierzy w Łopienniku.

Za swoją działalność konspiracyjną w Armii Krajowej oraz późniejszą pomoc oddziałom „Zapory” Bolesław Toporowski był kilkukrotnie aresztowany. Po raz pierwszy zatrzymali go sowieci 26 grudnia 1944 roku za nielegalne posiadanie broni. Wtedy nie przyznał się do przynależności do konspiracji i po oddaniu broni został zwolniony z aresztu. Ponownie aresztowano go 2 sierpnia 1946 roku w Łopienniku. Po przesłuchaniu, w kierunku nielegalnego posiadania broni, został zwolniony po kilku dniach. Po raz kolejny Toporowski został zatrzymany 21 stycznia 1947 roku przez funkcjonariusza PUBP w Lublinie. Aresztowania dokonano w jego domu w Łopienniku. Po 10 dniach aresztu ponownie został zwolniony do domu. Natomiast ostatni raz został aresztowany 2 marca 1949 roku przez Grupę Operacyjną KBW i osadzony w areszcie śledczym PUBP w Kraśniku. Stamtąd przewieziono go do Lublina. Ponownie zwolniono go ze względu na brak dowodów na jego działalność konspiracyjną w ramach WiN[11].

Zdjęcie sygnalityczne Bolesława Toporowskiego wykonane przez WUBP w Lublinie w 1949 r. | Źródło: AIPN Lu 021/1486, Akta śledcze prowadzone przeciwko Bolesław Toporowski, k.57.

Warto zaznaczyć, że w czasie przesłuchań prowadzonych przez różnych funkcjonariuszy UB Bolesław Toporowski nie przyznał się do niczego oprócz działalności w Armii Krajowej za okupacji niemieckiej. Przy czym zataił część prawdy o swojej działalności (nie wspominał o współpracy z „Zaporczykami”). Celem większego wprowadzenia w błąd oficerów śledczych, podał im swój fałszywy pseudonim – „Krawat” [12]. Przy pytaniach na temat „band” zasłaniał się niewiedzą albo wskazywał na prawdziwe ugrupowania kryminalne, m.in. grupę Janczury (została rozbita przez żandarmerię oddziałów „Zapory” pod dowództwem Romana Grońskiego Żbika”). Po kilku dniach aresztu z braku dowodów został wypuszczony na wolność. Pomimo tego był inwigilowany przez resort bezpieczeństwa do połowy lat 60. XX wieku.

Pomimo inwigilacji resortu Bolesław Toporowski działał jako społecznik. Pracował jako inkasent podatkowy przy Radach Gromadzkich oraz był sołtysem wsi Łopiennik. Od 1968 roku piastował przez wiele lat funkcję prezesa Ochotniczej Straży Pożarnej. To dzięki jego staraniom udało się wybudować remizę strażacką.

Bolesław Toporowski zmarł 25 lutego 1989 roku i został pochowany na cmentarzu parafialnym w Ratoszynie.


Tekst powstał dzięki przekazaniu materiałów oraz wsparciu Pawła Toporowskiego – wnuka Bolesława Toporowskiego „Orlicza”.

PRZYPISY:
[1] Życiorys Bolesława Toporowskiego, Łopiennik, 25.03.1976 r., s. 1, [kopia w zbiorach autora].
[2] Prawdopodobnie są to zapamiętane pojedyncze słowa po niemiecku: drei (trzecia), fünfzehn (piętnaście) hu (wio!), Russen (Rosja). W wolnym tłumaczeniu oznaczało: „o 3:15 wio na Ruska”. Podana liczba jest to faktyczna godzina rozpoczęcia ściśle tajnej operacji „Barbarossa”, czyli ataku III Rzeszy na ZSRR.
[3] Życiorys Bolesława Toporowskiego…, s. 2.
[4] Życiorys Bolesława Toporowskiego…, s. 4.
[5] I. Caban, 8 pułku piechoty Legionów Armii Krajowej. Organizacja i działania bojowe, Warszawa 1994,  s. 31-34; 123-127; 134-135.
[6] Życiorys Bolesława Toporowskiego…, s. 4-8; Oświadczenie świadka Dominika Poleszaka, Kępa, 20.07.1974 r.; Oświadczenie świadka Stefana Kwiatkowskiego, 23.07.1974 r. [kopie w zbiorach autora].
[7] P. Słowiński, Żołnierze Wyklęci. Sześciu z tysięcy, Warszawa 2017, s. 75-76; Dwie akcje „Zapory”. Krężnica Okrągła 24 maja 1944 r., [w:] Wilcze Tropy. „Zapora”, Warszawa 2017, s. 43.
[8] Życiorys Bolesława Toporowskiego…, s. 6-7;
[9] Archiwum Instytutu Pamięci Narodowej (dalej: AIPN) Lu 021/1486, Protokół przesłuchania podejrzanego Toporowskiego Bolesława, Lublin, 30.01.1947 r., k. 7.
[10] Ibidem.
[11] AIPN Lu 021/1486, Protokół zatrzymania Bolesława Toporowskiego, Łopiennik, 21.01.1947 r., k. 5; Zobowiązanie do utrzymania tajemnicy, Lublin, 31.01.1947 r., k. 4; Protokół zatrzymania Bolesława Toporowskiego, Łopiennik, 2.08.1946 r., k. 14; Protokół zatrzymania Bolesława Toporowskiego, Łopiennik, 2.03.1949r., k. 24.
[12] AIPN Lu 021/1486, Arkusz informacyjny. Dossier na podejrzanych o przestępstwa przeciw Państwu, Lublin, k. 26-30.