Menu Zamknij

Miksza Tadeusz „Wampir”

Tadeusz Miksza urodził się 10 stycznia 1910 roku w miejscowości Radzięcin w powiecie biłgorajskim. Był synem rolników Jana i Rozalii. Ukończył szkołę powszechną, a później pracował na rodzinnym gospodarstwie. Został powołany do wojska i wziął udział w wojnie obronnej w 1939 roku w stopniu plutonowego.

Podczas okupacji niemieckiej Miksza był członkiem miejscowej placówki Armii Krajowej, a od 1942 roku należał do oddziału partyzanckiego 9. pułku piechoty legionów AK pod dowództwem Stanisława Prusa „Adama”. Używał wówczas, jak i przez cały okres konspiracji, pseudonimu „Wampir”. Po wkroczeniu sowietów na Lubelszczyznę Miksza początkowo powrócił do domu, ale zagrożony aresztowaniem musiał się ukrywać. W 1945 roku nawiązał kontakt z oddziałem Tadeusza Borkowskiego „Mata”, który pełnił rolę specjalnego oddziału przy komendancie Obwodu Biłgoraj Józefie Gniewskowskim „Orszy”[1].

„Wampir” razem z oddziałem „Mata” wziął udział w akcji na Urząd Skarbowy w Janowie Lubelskim, która została przeprowadzona 8 marca 1945 roku. Partyzanci zabrali z kasy 520 tys. złotych oraz ponad milion w banknotach Banku Emisyjnego, wówczas już nieważnych. Pieniądze te zostały przekazane do komendy obwodu. W kwietniu na teren obwodu przybył oddział Tadeusza Kuncewicza „Podkowy”, które wszedł w porozumienie z „Matem”. 10 kwietnia 1945 roku połączone oddziały w sile ok. 50 partyzantów zaatakowały posterunek MO we Frampolu. Po jego zdobyciu zabrano broń oraz mundury. Zastrzelono kwaterującego tam żołnierza sowieckiego, a komendanta posterunku Zygmunta Kosiorka uprowadzono ze sobą. Następnie partyzanci udali się do Kocudzy, gdzie również rozbroili posterunek, niszcząc dokumentację. Po jego zdemolowaniu „Wampir” zastrzelił uprowadzonego wcześniej komendanta MO we Frampolu[2].

Największą akcją oddziału „Mata” w tym okresie było zdobycie Janowa Lubelskiego poprzez jednoczesne rozbicie więzienia, posterunku MO oraz zaatakowanie koszar NKWD. W akcji tej wziął udział również „Wampir”. Tak naprawdę w uderzeniu na Janów Lubelski z 27 kwietnia 1945 roku wzięły udział trzy oddziały: wspomniane pod dowództwem „Mata” oraz „Podkowy”, a także Antoniego Sanetry „Mściciela”. Głównym celem ataku było rozbicie więzienia, w którym więzione były uczestniczki Powstania Warszawskiego. Do akcji przystąpiono w nocy o godz. 23 jednocześnie atakując kilka celów rozrzuconych po całym mieście. Oddział „Podkowy” zaatakował więzienie i uwolnił przetrzymywane więźniarki oraz zorganizował ich ewakuację. W tym czasie część oddziału „Mata” zdobyła bank i magazyny zaopatrzeniowe, a druga grupa wzmocniona żołnierzami „Podkowy” rozbiła posterunek Milicji Obywatelskiej. Natomiast do oddziału „Mściciela” należało ubezpieczenie Janowa ze wszystkich stron oraz przecięcia linii telefonicznych. Ponadto pojedynczy żołnierze służyli za przewodników dla pozostałych oddziałów. Po rozbiciu więzienia i posterunku oddziały próbowały zlikwidować garnizon NKWD, który pomimo początkowego zaskoczenia przed pluton „Mafa” podjął skuteczną obronę. Wobec braku szans na przełamanie obrony „Podkowa” zarządził odwrót zarekwirowanymi ciężarówkami. Łącznie uwolniono 15 kobiet, które zostały początkowo ukryte na melinach w powiecie biłgorajskim i zamojskim. Wśród nich znalazła się Aleksandra Wiśniewska, która później dołączyła do Zgrupowania Oddziałów „Zapory” i pracowała jako łączniczka pod pseudonimem „Dzikuska”[3].

W maju i czerwcu 1945 roku oddział „Mata” skupił się głównie na walce z rosnącym w terenie pospolitym bandytyzmem. Rozbito szereg grup specjalizujących się w napaści na ukraińskie wsie, winnych karano głównie chłostą. Ponadto partyzanci wykonali wyroki na aktywistach partyjnych oraz konfidentach, a także próbowali rozbijać posterunki czy rozbili pociąg wąskotorowy wiozący Ukraińców do ZSRR[4]. Następnie na mocy amnestii z 1945 roku oddział został rozwiązany.

Nie udało mi się ustalić co robił „Wampir” po rozwiązaniu oddziału „Mata”, ale prawdopodobnie dalej się ukrywał przed władzami. Pewne natomiast jest to, że w listopadzie 1946 roku nawiązał kontakt z oddziałem Tadeusza Skraińskiego „Jadzinka” ze Zgrupowania Oddziałów mjr. Hieronima Dekutowskiego „Zapory”. W tym czasie oddział ten został podporządkowany pod rozkazy Inspektora Zamojskiego WiN mjr. Mariana Pilarskiego „Jara”.

Od prawej: Tadeusz Miksza "Wampir", Bogdan Dzierżanowski "Lotnik", Jerzy Karcz "Bohun". Pozostała trójka NN | Fot. Zbiory autora
Od prawej: Tadeusz Miksza „Wampir”, Bogdan Dzierżanowski „Lotnik”, Jerzy Karcz „Bohun”. Pozostała trójka NN | Fot. Zbiory autora

„Wampir” ze względu na swój charakter wykorzystywany był jako jeden z egzekutorów. Wiadome jest, że wykonał wyrok m.in. na Marii Milińskiej, konfidentce UB umieszczonej w klasztorze w Radecznicy, w celu rozpracowywania Bernardynów i chroniących się tam partyzantów. Ponadto 21 listopada 1946 roku zlikwidował Zdzisława Dąbrowskiego, mieszkańca wsi Kąty oskarżonego o donosy na UB[5].

Zdaniem Mariana Pawełczaka „Morwy” Tadeusz Miksza zastrzelił wiosną 1947 roku por. Jerzego Karcza „Bohuna” – dowódcę jednego z plutonów z oddziału „Jadzinka”. Śmierć „Bohuna” owiana jest tajemnicą i istnieje kilka wersji zdarzeń. „Morwa” powołując się na relację łączniczki Haliny Sankowskiej „Ali” uważa, że „Wampir” zastrzelił „Bohuna” w czasie gry w karty podczas jednego z postojów na kwaterze. Miało dojść pomiędzy nimi do kłótni, która doprowadziła do strzelaniny[6].

>>> Zobacz także: Potyczka Zaporczyków z wojskiem pod Albiowem Małym <<<

„Wampir” ujawnił się z całym oddziałem „Jadzinka” 2 kwietnia 1947 roku przed PUBP Lublin, najpierw w Ratoszynie a później w Lublinie. Przed komisją zdał pistolet Vis oraz karabin kbk[7]. Po ujawnieniu powrócił do Frampola, gdzie ożenił się i prowadził własne gospodarstwo rolne.

Niestety Miksza ma w swoim życiorysie czarną kartę. Po ujawnieniu w 1947 roku rozpoczął swoją współpracę z Urzędem Bezpieczeństwa, wydając i donosząc na kolegów z podziemia. Jan Orzeł „Promień” w swojej relacji informował o tym, że jego dziełem było skazanie mojego brata Czesława Orła na 8 lat więzienia oraz skazanie Jana Małka na 5 lat i gajowego Bąka na 5 lat więzienia. Małek i Bąk pochodzili ze wsi Zofianka k. Janowa Lubelskiego; za współpracę z niedobitkami oddziału „Wołyniaka” sądził ich w Janowie sąd pokazowy[8].

Oddział Adama Kusza „Garbatego” rozpracowywany przez „Wampira”/”Jelenia”. W górnym rzędzie od lewej: Adam Kusz, Kazimierz Zabiegliński „Kuna”, Tadeusz Haliniak „Opium” (z tyłu), Józef Kłyś „Rejonowy” (z tyłu), Władysław Ożga „Bór”, Stanisław Bielecki „Orzeł”. W środkowym rzędzie: Stanisław Łukasz „Marciniak ”, Tadeusz Parylak „Czarny”, Michał Krupa „Wierzba”. Leżą: Andrzej Dziura „Stryj” i Andrzej Kiszka „Dąb”

Największą akcją „Wampira” jako informatora UB było rozpracowanie ukrywającej się w rejonie Janowa Lubelskiego grupy Adama Kusza „Garbatego”. Jak pisał Grzegorz Makus: w grudniu 1949 r. aparat bezpieczeństwa postanowił wykorzystać w swoich działaniach agenta Wydziału III WUBP w Lublinie o pseudonimie  „Jeleń”.  Agentem  tym  został  plut. Tadeusz Miksza ps. „Wampir” […] „Jeleń” znał Władysława i Czesława Orłów, przez których można było trafić do Adama Kusza. Podczas spotkania z nimi dał im niedwuznacznie do zrozumienia, że pracuje dla podziemia. Był to jeden z punktów planu pracy opracowanego przez kpt. Jana Gorlińskiego, zastępcę szefa WUBP w Lublinie, który miał „przygotować teren” do działania dla drugiego z agentów, który miał występować jako oficer przedwojennego wywiadu. Podczas tych, jak i kolejnych spotkań, „Jeleń” dawał współpracownikom oddziału zadania wywiadowcze, jak na przykład zbieranie danych o członkach PZPR czy ORMO. Za wykonanie zadania płacił. Działalność Mikszy przyniosła efekty dopiero po kilku miesiącach, kiedy zainteresował się nim w końcu „Garbaty”. „Jeleń” otrzymał wówczas kontakt na Józefa Kłysia ps. „Rejonowy”, za pomocą którego skontaktował się z Adamem Kuszem. […] „Jeleń” ugruntował konspiratorów w przekonaniu, że on i współpracujący z nim kapitan zajmują się wywiadem. Legenda okazała się skuteczna i Adam Kusz powiadomił Mikszę, że chciałby jak najszybciej spotkać się z kapitanem. Wtedy do akcji wkroczył drugi agent o pseudonimie „Jabłoński”[9]. Działalność „Mikszy” vel „Jelenia” oraz „Jabłońskiego” doprowadziła do wprowadzenia do oddziału dwóch telegrafistów, podstawionych przez UB. To oni już doprowadzili do pełnego rozpracowania oddziału i przygotowania obławy w celu ujęcia „Garbatego”. Przy czym Miksza również wziął udział w samej obławie z 19 sierpnia 1950 roku, pełniąc wówczas rolę przewodnika dla oddziałów KBW do obozu partyzanckiego[10].

Tadeusz Miksza „Wampir” mieszkał cały czas we Frampolu w powiecie janowskim. Zmarł w 1975 roku i został pochowany na miejscowym cmentarzu parafialnym.


PRZYPISY:
[1] Archiwum Instytutu Pamięci Narodowej (dalej: AIPN) BU 0187/20/3, Kwestionariusz osobowy Tadeusza Mikszy, 23.10.1973, Lublin, k. 174.
[2] R. Wnuk, Konspiracja AKowska i poakowska na Zamojszczyźnie od lipca 1944 do 1956 , Zamość 1993, s.119-120.
[3] A. Miś, Uwolnienie powstańców warszawskich z więzienia w Janowie Lubelskim w dniu 27 kwietnia 1945 roku, „Janowskie Korzenie”, 2010, nr 14, s. 44-49.
[4] R. Wnuk, op.cit., s. 120-121.
[5] AIPN Lu 21/26/9, Protokół przesłuchania Marii Milińskiej, 17.11.1946 r., Radecznica, k. 330; Meldunek „Jadzinka” do Ob. Kom. Obwodu Barbara, 20.11.1946 r., k. 332; Kennkarte Zdzisława Dąbrowskiego z adnotacją o wykonaniu wyroku, k. 349-355.
[6] Relacja Mariana Pawełczaka „Morwy” z dnia 18.05.2019 r., Lublin (zapis audio w zbiorach autora).
[7] AIPN BU 0187/20/3, Kwestionariusz osobowy Tadeusza Mikszy, 23.10.1973, Lublin, k. 174.
[8] Relacja Jana Orzeł „Promień”, [w:] Zaporczycy. Relacje. Tom V, Lublin 2011, s. 72.
[9] G. Makus, Rozbicie grupy Adama Kusza Garbatego 19.VIII.1950 r., „Janowskie Korzenie”, 2011, nr 9, s. 33.
[10] W wyniku obławy zginęło pięciu partyzantów: Adam Kusz „Garbaty”, Władysław Ożga „Bór”, Andrzej Dziura „Stryj”, Wiktor Pudełko „Duży” i prawdopodobnie Stanisław  Bielecki.